księga gości


2010
maj
2009
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik





Książki
Księgarnia 1

MODA
Figl Ubranka, gustowne i klasyczne.
Dee Zee Buciczki :)
Ellie Saab, Wiosna-Lato 2008, Haute Couture
Ellie Saab, Wiosna-Lato 2008, Haute Couture
Jean Paul Gaultier, Haute Couture, Wiosna Lato-2008
Ricard Tisci dla domu Mody Givenchy,Haute Couture,Wiosna Lato 2008
Armani, Kolekcja Wiosna-Lato 2008, Haute Couture

Jedna z pasji
Konkurs foto II
Konkurs Foto I

Gdy jestem w potrzebie
UWr-Socjologia
Forum Przyszłych Scojologów
Empik-Foto
Empik

Fotograficznie
Barbara Szewczyk
Barbara Szewczyk-Szelka,TEATR JEDNEGO AKTORA
Warszawa Mówicie co chcecie, ja lubie Warszawe.

Politycznie
Pan Palikot Nareszcie ktoś NORMALNY.
Okiem MACDACA Pomiędzy Politycznie a Rozbawiaczem.

Rozbawiacze, do łez.
Komercyjna Kurwa Kurwa, ale za to jaka...Komercyjna(?)
Białe Kozaczki Bielusieńkie..a czasem i nie..
Krysie..mnóstwo Kryś.

Duperele
NASZA-KLASA Długo się przed tym broniłam
Onet No Onet..no.

Inni, też się wykazują.
Mała Stokrotka :) miło
Zaskoczona Ostatnio czytam codziennie.
Suigeneris Zaczytałam się.
LEJDIS Czekam na film :)
I don't mind Znam to..
Change Bardzo błyskotliwy Pan.
Gogenzola Fajna Kobita
Elka Bardzo Ją lubie :)
Egoiste Podobny pogląd na pewną sfere życia..
Zły W nim jest dużo zła, ja takie zło lubie :)
EWA Trzecia Lejdis
HANIUTA Druga Lejdis
BARBARELLA Pierwsza Lejdis
Monique Kiedyś napiszemy razem książke





BLOG



















ze-tak-powiem



"Różni ludzie, różne potrzeby, różne zestwy Panvitan"

Niektórzy sobie pod nosem mówią "Jezu" bo im nie mówię "Cześć". Nie prowadzą jednak czegoś takiego jak Introspekcja, bo po co. Najlepiej jest jechać ze plecami o tym "że pracuje tylko dzięki temu, że moja Mama mnie zatrudniła".
Zazdrość to gówniana cecha jest !  Najlepsza jest jednak hipokryzja. Dziewcze samo jest zatrudnione po znajomości, przez moją ex szfową, zwaną dalej Nieudacznikiem/Wielorybem/Loszycą itp, itd. Mało tego moja ex szefowa jako że jest małego mózgu a dużego pokroju tłuszczem, który aż żal że występuję w przyrodzie, zrobił sobie z Dziewcza pachoła.
Dziewcze pachołkuje całkiem nieźle, ale najlepsze, że gada po kątach na moją nieskromną osobą niewybradne epitety.
Zamiast powiedzieć prosto w piękne oczy me. Mało tego, ma świadomosc odnosnie byłej pracy jest taka, iż moja ex szefowa degradowała mnie na każdym kroku, zostawiając mnie z najbardziej hujową pensją, zabierając premię i nie mówiąc mi nawet pocałuj mnie w mój mega gruby zad-na odchodne. Mało tego wyjebała numer stulecia,  puszczając moją rozmowę gdzie po rozłaczeniu z Klientem klne sobie-żeby odreagować. Szkoda, że już nie pracowałam ponad miesiąc, a przy odsłuchaniu była mój Mamo-Szef. Moja ex szefowa chciała chyba pokazać jaki ze mnie był mega chujowy pracownik a do tego nie mam za grosz kultury itp itd w zasadzie nie wiem oco  jej chodziło, chyba tylko o to, że jestem jej wrzodem na dupie i niech tak pozostanie. Można powiedzieć, że urodziłam się po to żeby wkurwiać.
W mojej poprzedniej pracy było tak, że byłam the blak sheep (czyt. czarna owca) ponieważ z reguły nie lubie ludzi głupich, nie chciałam i nie udawało mi sie polubic mojej szefowej, która to jest jak już pisałam życiowym nieudacznikiem. Nie potrafi zrobić nic, i każdą robotę zwala na innych a Ci posłuszenie ją robią ( niw iem po co) nie potrafi zarządzać ludźmi, nie zna sie kompletnie na komunikowaniu co zresztą widać po niej samej, jest mentalnosci Rydzykowego Mohera i potrafiła np. posprzątać mi biurko, bo tak sobie myśle, że z powodu zrzucania na innych całej roboty nie miała co robić.
Kiedyś nawet do nas przyszła i powiedziała, że nie przestrzegamy dres kodu. Co mnie megasrozśmieszyło w u Nas nie ma dres codu-chyba, że jesteś przedstawicielem wyższej kadry zarządzającej . Tylko jeszcze gdyby ona była ubrana jak przystało na człowieka z jakimkolwiek poczuciem smaku. A Ona buty na klocu, połaczenie kolorów typu czarny i biały-toż to jest mega kreatywność. Najlepszy był jednak jej make up. Awangardowy dość, bo np. robiła sobie kreski na oczach, bez tuszu, które to kreski wygladały po 12 godzianch w pracy jak oczy małego miśka panda. Nastepne: poczucie humoru, którego jej było brak i jest do tej pory, zero dystansu do siebie, nie ma umiejętności pozyskiwania kolegów ani tym bardziej przyjaciół... .
W każdym razie, postanowiłam się do Niej nie odzywać bo taki mam kaprys i pewne niezbite argumenty, że nie mam po co. Postanowiłam także oczyścić własny umysł ze złych emocji, które towarzyszyły toksycznemu srodowisku jakie jest w dalszym ciągu przezemnie zaobserwowane w tamtejszej cześci budynku.
W nowej pracy daje sobie rade całkiem nieźle, podoba mi się ta praca, mam swobodę działania, mam wiele ciekawych zadań i niket nie traktuje mnie jak śmiecia. Ludzie nie mają jakiś niespełnionych ambicji i nie narzekają ciągle na sój los, który ich zdaniem "sam sie toczy". Byłabym bardzo głupia nie korzystając z szans które daje mi życie, mało kto wie, że nie zawsze tak było i mało kto kurwa wie, że muszę zapierdalać 100 razy bardziej, bo za plecami siedzi mi Mamo= Szef  i wszyscy patrzą mi na ręce.

Pozatym prawda jest taka, że odkąd zrobiłam "out" z tego kurwidołka, życje mi się miliard razy lepiej.
A takie Dziewcza i Ex Szefowe mogą co najwyżej mnie całować w moją piękną chudą dupę.

YOŁ.



2010-05-25 10:03:06 skomentuj (0)

Agresja i juhuhuhuhuuuuł czyli śmiech tygryska

Jak byliśmy ostatnio w zoo (2 miechy temu) to w terarium było dziecko przeprane w kostium Tygryska z Kubusia Puchatka i mój Oszołom stwierdzil, że jemu by sie przydałoby takie przebranie :) bo on by chętnie przyodział tego typu kostium :) I ogon spreżyne też.

Agresja se jest dalej, pomimo tego, że człowiek normalnie gada, mówi "Czesć" pyta się o pogode itd. Bo to jest praca, nie przedszkole, i niektorzy ukończyli już tam kilka wiosen więcej odemnie. Ale nie, teraz się uprze i będzie wszystkim pokazywać, no właśnie co ??? "mentalność Kaczyńskiego". Bo kurde nie rozumiem i w sumie rozumieć nie chcę, ze wzgledu na to, że wydaje mi się iż jest wiele milionów bardziej interesujących rzeczy do zrozumienia. Kończe o 14 i strzałka. Jestem w trakcie sesji. Yoł



2009-09-07 11:48:58 skomentuj (0)

:) cz.2
Chwala Bogu za ludzi mądrych i nie ślepych.

Rozpisywać się na temat tej sytuacji szkoda, bo nie warto.
A mogłabym ?  Pewnie, że tak.

Po co mam jednak marnowac czas, na opisywanie tego, że 'ktoś' myślał
że jak wszystkich skłóci to sam zyska.

:)


2009-09-04 17:00:05 skomentuj (0)

:)
BRAK SŁÓW.



2009-09-03 15:13:21 skomentuj (0)

:)
Człowiek czasem oddał ostatnia bułkę, zaproponował pomoc, był współczujacy kiedy trzeba było.
Dziś człowiek usłyszał : "Jasne, sama se idź". Człowiekowi zrobiło się wspaniale, bardzo ciepło na sercu, wręcz dawno się tak nie czuł, nie wiem czy to miało być "dziękuje" skierowane do Człowieka, czy też Człowiek ma to rozumieć na wiele innych sposobów. Człowiek jednak się cieszy, bo jak tak patrzy sobie w lustro to nie jest tam żadnym zwierzątkiem. I nawet nie chrumka.



"Łiiii tam".



2009-08-27 20:19:26 skomentuj (0)

boom boom pow i takie tam.
Sytuacja robi się napięta jak baranie jaja. Znów nie będę  miec czasu dla nikogo i zapowiada się iż 5 godzin spania na dobę, będzie musiało mi wystarczyć. Refleksje nad temat życia nie są zbyt obiecujące, idealiści mają tak mocno przejebane wierząc w ludzi, że o ja Cie pierdole. Nie ma Cię kto natchnać takim "słoneczkiem". Masakra. Trzeba znowu zacząć pić, wtedy życie było ciekawsze :D
I mi jeszcze atomówka do Belgii spierdala mrożonki robić. Mało tego, chyba juz nie umiem pisać, wena gdzies spierdoliła. Nie moge jej odnaleźć. W ogóle, ostatnio to te wszystkie przeszłe sprawy są definitywnie za tamtą strona lustra, i pewnych rzeczy już nie pamiętam. Zawsze chcialam nie pamietać, teraz żałuje że tak jest.
Życie spierdala mi przez palce i zaczynam miec tego troche dość. Ja nie jestem szarym ludkiem, ja nie
pasuje do pewnych norm i regul w które mnie włożono. Definitynie trzeba sie najebać.


2009-08-26 19:45:27 skomentuj (0)

życie pisze różne scenariusze
Moi mili: życie jest przewrotne, w sobote dostajesz w pape od ochroniarza ot tak dla animuszu, w poniedziałek za to zdajesz egzamin państwowy z prawa jazdy- i jak tu życia nie kochać ? Zbliża się ta pojebana sesja egzaminacyjna wrześniowa- mam tam troszke rzeczy do zdania, i wcale nie jest mi milo i wesoło, bo we wrześniu się wyprowadzam za Wrocław. I tak sie wszystko znów mi nawarstwi i co ?
Pozatym ostatnia moja podróż pociągiem była dość traumatyczna, nikt mnie nie uprzedził, że od 20 lat w PKP nic sie nie zmieniło. Że jest brudno, że śmierdzi żygami i że masz wrażenie że wagon rozpadnie się na tryliard małych części. Masakra, jak wylazłam z pociagu to się macałam po całym ciele, żeby sprawdzić czy przeżyłam tą wspaniałą podróż.
Trochę sie rozbestwiłam przez lato i zrobiłam się leniwcem i tak np. wczoraj zamiast pójsc na rower bo pogoda była calkiem fajna, to się nażarłam gyrosa mrożonego z Lidla i poszłam spać :)
Dziś tak nie będzie, jade na solarium oraz na przejazdżke rowerowa to tu to tam.

I tylko wiatr będzie mógł mnie złapać :D


2009-08-19 10:23:26 skomentuj (1)

bon włajaż dupsko
Nasza przyjaźń -to znaczy moja i mojego dupska, zawsze przebiegała łagodnie.
Wczoraj w przmierzalni... co tu duzo mówić... musimy się rozstać.

Wypowiedziałam mojemu dupsku wojne.
Najgorsze jest to, że na rowerze to dupsko nic nie traci.
Trzea biegać... . Dlatego tez wczoraj, powiadam wam-ostatni raz byłam w Macu.

Marchewki, Pieczywka ryżowe i woda. Welcome. HELP!!!


2009-08-11 15:29:32 skomentuj (0)

marność nam marnościami
Bardzo jest przykro, ze Pani Edyta G,  (tak pocahontas, moi mili) śewieci ona cycami już nie pierwszej młodości/świeżości na okładce jednego z czasopism. Mam nieodparte wrażenie, że Pani Edyta myśli (jezeli w ogóle posiada ona tka właściwość-która no umówmy się nie każdemu się w żyiu przydaża), że jest gwiazdą a co za tym idzie może bezkarnie fotografować się półnaga i sfotoszopowana na maksa i robić nam Polakom, wode z mózgu tudzież mydlić ta wodę jak to powiedział zacny poseł Kalisz, którego de facto bardzo lubie :) Taki trochę wstyd Pani Edyto... . Bo każdy normalny Polak, myślący w miare trzeźwo i mający dystans do polskiej rzeczywistości, zobaczy, że Pani ma chyba coś tam tego nierówno.  Czy nie mozna było z meżem porozmawiac na temat tej klatki co On niby w niej Pania trzymał, czy trzeba teraz lecieć i opowiadać takie bzdury. Może i prawda, że się Pani czuła zniewolona i jakoś tam ograniczona, ale dlaczego do licha ciężkiego, nie powiedziała Pani o tym swojemu mężowi, zawczasu. Ma Pani prawie 40 lat, i myśli Pani, że chłopy w poprzednim życiu to byli czarodzieje Merlinowie produkowani na masowa skale ? Którzy sie kurwa domyślali co takim popierdzielonym babom jak Pani chodzi po głowie ? No hej, sorry kurwa, no żenua.  Pani Edytko, pani to teraz cycami by chciała chyba świat uratować, albo przynajmniej-siebie mam takie wrażenie. Czy tu juz niczym innym zabłysnać Pani nie potrafi, Pani tak zawsze ładnei śpiewała i wie Pani co ? Pani ta całą swoja kariere-ta ciężką prace jak sądze, Pani to zaprzepaściła, tym głupim wywiadem, z którego wynika że była Pani strasznie nieszczęśliwa (ale to że mąż, załatwił Pani prace i spowodowal, że Pani znów jest mocno poularna, juz nie mówiąc o aferzetasmowej z Pani udziałem). Cała Pani Kariera moim zdaniem teraz to jest jedno wielkie, duże G.

A Jusia, a Jusia kurwa..szampon reklamuje.


I się kurwa zakłada z każdym z Nas ?

I z Toba i z toba no i z toba też !

A ja sie kurwa nie zakładam hej :)


2009-07-29 21:55:25 skomentuj (1)

o imprezie integracyjnej i takich tam
W sobote po wielu, wielu, wielu róznych ustaleniach- niektórym udało się w końcu do mnie przybyć, za co WERY DZIĘX. Impreza bardzo sie udała, tak bardzo, że nocne Polaków rozmowy trwały do prawie 5 rano :) Wszyscy zgromadzeni znaleźli "wspólny język" a z mojej perspektywy impreza trwała 15 minut czyli musiało być dobrze :) kaca nie było przynajmniej w mojej głowie, co nie znaczy że skompiliśmy sobie alkoholu, wręcz przeciwnie. Dawno nie byłam na tak przyjemnej imprezie, moze dlatego, że sama ja urządziłam :) a znamienite towarzystwo dopisało. Szkoda, że nastepnym razem spotkamy się tak za pół roku. Chyba już u mnie w Smolcu :) Ale naprawde było mi tak przyjemnie na tej imprezie, bardzo sympatycznie, dzieki tez że przynieśliście szklanki i  jadło -chciaż i tak juz było go w bród :) Chyba trzeba pomyśleć nad firmą cateringowa :D Ci co nie przyjechali, no cuż, pech to pech.
Mój komputer ma wirusy, super ekstra. A ja siedze dzis w robocie do 22, bo mam taka zmianę.
Dziekuje firmie knorr za gorace kubki :) W ogóle czas tak szybko leci, że mi sie dzis przypomniało że w sobote mam imieniny... hmmm ? :)


2009-07-27 18:08:42 skomentuj (0)

spekulacje
Tak na ta chwile myśle, że do zagrania Michaela Jacksona, najlepiej
nadaje się Edytka Górniak, a nie Jonny Deep-przy całej mej miłości do niego.
Co tam dalej-ściełam kudly bo mnie wkurzały, miało być na Scarlet Johanson z reklamy Mango-wyszło
na paziutka, ale i tak mi się podoba :) Niestety zawsze gdy wstaje rano włosy płataja mi figla,
sa powywijane we wszytki możliwe strony świata, nawet nie ograniczaja się do podstawowych 4.
Spać mi się chce, bo od tego wstawania o 4 rano-czuje się jak wytracona z równowagi.
Masakra. Dziś będzie słońce, dziś będzie zatem balkon i opalanie :) i zimny żywiec z sokiem pomarańczowym :)
Ha i tylko o tym myśle.


2009-07-17 06:39:42 skomentuj (1)

o wkurwieniu co po mnie widac i mc donaldzie i paru tam jeszcze ...
W sobote ok godzi 14:00, nastąpiła długo wyczekiwana przezemnie wolność. Ostatni egzamin napisałam, czy dobrze nie wiem, Pani Profesor zaskoczyła nas pytankami tak, że ja znów przeklenełam sobie soczyście, pod nosem: o kurwa :) Gdyby nie moja Droga nie zastąpiona "Kurwa" na której zawsze poge polegać, byłoby ze mna kiepsko podczas sesji, a nawet poza sesją ;). Po egzaminie, postanowiłam pojechać do Pasażu co by się w końcu rozerwać i wydać troche pieniędzy w rezultacie czego zakupiałam nowy błyszczyk, który troche opróżnił mą  kieszeń, no ale Pani w Douglasie tak się mna zachwycała, że jej nawet uwierzyłam. Stwierdziłam, rownież że musze troche poświętować, więc pojechałam na 3 pietro wprost do Mc Donalda, który zaprosił mnie na 3 bułki, duże frytki i cole (chuj z odchudzeniem, codziennie-no prawie, jeżdze rowerem na 6 przerzutce-a to już coś !). Wziełam sobie te smakołyki na wynos i poszłam je zjeść (czyt. wpierdolić, bo fast fooda, sie wpierdala-aż się uszy trzesą) koło Mostu Grunwaldzkiego. Zasiadłam na ławce, słońce prażyło, chmurki wesoło zapindalały sobie po niebie a ja delektowałam się smakowaniem mojej "ambrozji". W miedzy czasie wesoło sobie bekałam, a że nikogo nie było mogłam sobie bekać do woli. To była cudowna chwila, przepełniona radością, że w końcu i dla mnie rozpoczeły się wakacje. Byłam do tej chwili święcie przekonana, że wakacje ktoś mi zabrał, i wcale mi ich nie chce oddać ;( Gdy już tak sie napałaszowałam, stwierdziłam, ze pójde sobie do Empika po ostatnią część Zmierzchu i zapodam sobie te miłą lekturkę. Gdy stanełam na światłach, jakis Pan w wieku mojego taty, dziwnie mi się przygladał. Był na takim sportowym -wyczynowym rowerze, no to ja się obraziłam, nie patrze na niego a ten dalej (myśle sobie jakiś zbok czy co ?, a może to pedofil ?). No to zielony ludzik się zapalił, a Pan z roweru-chyba chciał zapodać jakiś trick na swym kurwa wyczynowym bike'u, w jednym momencie zsuneła mu się noga z pedała i obił sobie pindola, na co ja prawie na pasach udusiłam się ze śmiechu. Po wyjściu z Pasażu z ksiażką, poszłam sobie na 17- stkę, wsiadam, a tam ziołem 'PACHNIE'.  Dojechalam do domu, później przyjechal Oszołom i pojechaliśmy wieczorem, na Coco Channel. Oszołom zasnoł tylko na 5 minut w trakcie, co jest dowodem na to, że film raczej mu sie podobał. Mi również. Jakby mi się się nie mogł podobać film o twórczyni najpieknijeszej i najbardziej pożadanej torebki (2.55) na świecie. Andre Toutou- dla mnie ta rola stworzona była dla niej, Ona się się urodziła żeby Zagrać Coco. Film sam w sobie dość-skromny. Coco ciągle jarała fajki, film piękny-wizulanie. Postać Coco oczywiście nie tuzinkowa. Taka babka z charakterem, uparta ale się ją lubiło, ja w każdym razie ja polubiłam :). Po filmie wróciliśmy do domku.
Wczoraj natomiast wyruszliśmy do ZOO, Oszołom spotkał rodzine ( Leniwca do Zoo nam sprowadzili) no i się Oszołom w końcu z Bratem spotkał :) Motyle jakieś takie w motylarni dziwne są-siedzą nic nie mówią tylko ciągle siedzą na ścianach. Dziwne. Takie jakieś takie nie wesołe, co innego np. słoń gej, słoń gej on tam się najlepiej bawi z całego towarzystwa, lwy jakieś też niegościnne, wlazły na górke i leżą se i nic. Tygrys przynajmniej powstał i se ziewnoł, no bo ktoś w końcu musiał to zrobic. Ludzi w Zoo, w brud, miałam też wrażenie że niektóre Panie, wiedząc już tydzień wcześniej że będą jechały do Wrocławskiego Zoo na niedzielny spacer-wszystkie jak jeden mąż pozatrzaskiwały się w solariach i pędem zakupiły najwyższe szpile, co by im się wygodniej po zoo chodziło :) Najzdolniejsi jednak sa rodzice, którzy wjeżdzaja wózkami wszędzie, dosłownie wszędzie: jakby mogli to podejżewam, że na wybieg dla niedźwiedzi też by wjechali. Wjeżdzają do małych pawilonów z małpakami, do pawilonu z terriarami, tam gdzie są wązkie korytarze oni z tymi wózkami wszędzie, na lampe też ! No jakieś masowe pojebaństwo, zachowuja się jakby inni wcale nie przyszli zwiedzać. Zero kurde takiego zrozumienia dla innych, oczywiście dzieciaki begają sikają i robią kupę dlatego, że rodzicom szkoda 1 zł na WC. Z 5 razy wczoraj widziałam, jak nieopodal krzaczków Pani czy Pan wyprowadzali swoje dziecko, niczym pieska na trawnik... . No sorry. Ciekawe jakbym ja np. sobie staneła pod krzakiem i zaczeła sikać... . Morał z tego taki, że niektórzy ludzie wchodząc do Zoo, zachowuja się gorzej niż zwierzęta, ciekawa obserwacja jest taka, że im odbija, że te zwierzęta sa bardziej normalne od ludzi. Np. w pawilonie z akwariami, dumni rodzice wskazywali na pomarańczowo- białe małe rybki, że to jest kurwa Nemo. Jaki kurwa Nemo ? Posrało ich czy co ? Moj ojciec zawsze mi mówił prawdę o zwierzętach i zawsze też patrząc na Boe z dumą stwierdzał " A patrz z niego taka byłaby pieczeń i zupa" a ja na to:"Ale buty też by były". Nigdy nikt mi nie wpierał, że np. lew to Simba a Miś to Kubuś Puchatek... . Później jednym się wmawia, że ukradli księżyc no i jest problem na stare lata. Zmęczyło nas to Zoo, zapodaliśmy se więc później wycieczke na fontanne koło Hali Stulecia, a potem na pizze poszliśmy. Tzn. kupiliśmy na wynos w Pizzeri Grande na rynku, kolo Więziennej (zajebista pizza) i poszliśmy ją zjeść na schodki koło Odry. I tak minoł ten uroczy dzień.


2009-07-13 06:51:32 skomentuj (0)

ene due rike fake.
Rośnie w gębie mi ósemka, jakos tak mi się zdaje że to nic dobrego-moje zęby nie widziały stomatologa,
od czasu gdy w Egipcie zbudowano piramidy. Dlatego też jeden z zębów służy do przechowywania jedzenia reszta mu raczej w tym nie przeszkadza. Sesja ciągnie się jak serial "Klan" nawet tak jak on staje się coraz nudniejsza i coraz bardziej absurdalna.
Jutro o 14. bede już wolna, wolna tak gdzieś do połowy sierpnia-mozna mnie brać na imprezy i można się ze mną upijać-także walacje 2009 czas zacząć.
Właśnie zjadłam dzikiego łososia z Biedronki, i tak kurde nie wiem czy dobrze się czuje, łosoś zaczyna sprawiać że odczówam "wiry w baku" jak to profesjonalnie określa Oszołom.
Dziś do 24:00 zamierzam zakówać, jutro też wstane jeszcze o 8:00 żeby się "przynaukowić".
Sorx ide bo wir.

se ya.


2009-07-10 17:26:56 skomentuj (0)

O mieszkaniu na zadupiu i wielorybie.
Krzyki-osiedle, na którym docelowym klientem, wszystkich uług są ludzie, którzy psuja zęby w prędkości światła, oraz kobiety, które zatrzaskuja się w solarium i tlenią włosy 8 razy dziennie. Ze świeca w ręku, a raczej z latarnia morską lub pochodnią ze Statuły Wolności można znaleźć Bankomat. I to bankomat, który ogólnie rzecz ujmujać jest najczestszym bankomatem, czyli P... bez żubrzyka. Bo Ludziom mającym P.. bez żubrzyka, bankomaty P.. z żubrzykiem wpierdalaja aż 4.50. Co za tym idzie wczoraj sfrajerowałm sie na krurwa z 15 złotych, to nie mało ( biorąc pod uwage ceny papierosów, to cena jednaj paczki gdzieś tak za trzy miesiące).
W każdym razie, zadupiem Krzyki jest i to nie małym-oto maly rekonesans ( Biedronki-3 sztuki, Lidl-1, Warzywniak1,5, Drogerria-he he dobre sobie, apteka-5, Stomatolog 378, Salon kosmetyczny-897, Lekarz-437, kiosk-a co to takiego ?, bankomat P.. bez żóbrzyka=1-zepsuty). Dobrze że mam wynalazek dwu kołowy i jednośladowy zwany potocznie rowerem. Fakt też jest tak,i że z Biedrony i tak zapierdalam z siatami udreczona jak Matka Polka superstar. Powoli zaczyna mnie ta Polska wkurwiać, już nie mówiąc o bankach, które po kościele i rządzie plasuja się w pierwszej trójce największej mafii/złodziejstwa/sku..... w Polsce. Może to przez ta pogodę ale moje samopoczucie ulega, przychyleniu na strone zła i agresji. Tak więc wczoraj gdy, podeszła do mnie smierdząca, zapijaczona Pani, na przejściu dla pieszych, zaczełam coś do mnie gadać (śmierdzieć), oraz złapała mnie za ręke (przy tym bardzo śmierdząc) i nie miała zębów ( połowa śmierdzącego fetoru wydobywała się pewnie dlatego, że poprostu ich nie miała) to jej powiedziałam na głos (bo miałam mp 3 na uszach) grzecznie "Spierdalaj". Tak ja przyszły socjolog, mam strasznie antyspołeczne zapędy, przebywanie w grupie czasem dalej mi jakieś zaspokojenie moich potrzeb, ale kurwa o ileż jest ciekawsze gdy przebywam sama i nikt od mnie niczego nie chce, ani nie śmierdzi. Dokładajac do tej notki coś wesołego, jestem bez grosza a do tego sesja kończy mi się w połowie lipca, czyli za 3 tygodnie. Wtedy nastapi wolność i swoboda, nie dziewczyna młoda tylko chłop i będę mogła użądzić dicho na chacie ;).

Co do wieloryba, to nie wiem jak dress cod, ale po urlopie, darze ja jeszcze wiekszą "sympatią" niz przed a do tego, zakazała mi dziś oglądac pogode, na onecie. Bo to zbrodnia na miare ogladania czarnych penisów lawiruących podczas orgii sexualnych-na ekranie włansego/pracowniczego komputera.

Nie moge zrozumieć ludzi, którzy są niewolnikami własnej głupoty ograniczeń spowodowanych brakiem mózgu. Co za tym idzie pogarda do takich wasnie-jest dosc intensywna na sam ich widok (opłakany).


2009-06-24 11:31:55 skomentuj (0)

praca licencjacka i tysiąc pięcet innych rzeczy na urlopie
Nie będe sobie zarzeczać tutaj wszem i wobec, że podczas urlopu nie tknełam kropli alkoholu. Zdarzyły się pewne urodziny i zdarzyło się wychylić kilka kropel (po mełej abstynencji-to były co najmniej hektolitry-WSZYSTKIEGO co się nawineło). Nie wiem czy się nie nadaje już na imprezy, czy poprostu było to spowodowane brakiem towarzystwa, które godnie przyjełoby na tejże imprezie tak błyskotliwą i wspaniałą osobistość jak JA. Tak mam na drugie imię Skromność ;) Całe życie byłam zachukanym, nie robiącym nikomu krzywdy "wróbelem", przede wszystkim nie żenującym nikogo swoją osobą- a teraz jakby to powiedzieć, pierdole to z góry na dół. Stwierdziłam, że mam w dupie (duża dupa-to se mogę mieć). Nigdy tak jak teraz nie miałam w dupie tych wszystkich "dawnych przyjacół i znajomych od imprez i innych spraw". Prawda jest taką, że prawie na żadną z tamtych osób nie można było nigdy liczyć. Chyba się gdzieś za bardzo zagalopowałam. Nie mniej jednak, gdy tak upiłam się w Boże Ciało gdy największym hitem dnia jest "Serce Jezusa", znów pod wpływam alkoholu uświadomiłam sobie pare rzeczy. Nie wiem jak to wytłumaczyć ale zawsze pod wpływam alkoholu ma jakieś takie najlepsze spostrzeżenia dotyczące mojej egzystencji, aczkolwiek na drugi dzień ich nie pamiętam, ale to już nie zbyt ważne. Jakoś tak bez wyrzutów sumienia pokasowałam numery gg, liczy się to co jest teraz. I to co będzie. Chce być człowiekiem szczęśliwym i spełnionym, który nie żałuje decyzji, ani nie żałuje czasu ludziom którym czas sie ten należy. Inni niech idą do diabła. Oprócz moich rodziców to  tak naprawde nie mam co liczyć na nikogo. Oszołom przecież sam musi pozbierać się, faceci w tym wieku nie zbyt są ogarnięci, jak zauważyłam.
Przeprowadziłam się, mieszkam-nie narzekam. Mam balkon, na którym chciałam się oplać, myślałam  że może wróce do roboty niczym Beyonce-ale nic nie wyszło z mojego zamierzenia, bo pogoda we Wrocławiu jest nieźle POje****, już żadnej pogodynce nie uwierze. Co tam jeszcze ? W między czasie czytam Zaćmienie, i mam pytanie, kiedy oni w końcu się stukną? Bo już tak czekam i czekam, nawet książke wertuje specjalnie żeby natrafić na jakiś fragment, a ten Wampir to jakiś jebnięty o ślubie mu się marzy.

Aha, jakby niektórzy chcieli wiedzieć: Nie marze o mężu i dzieciach, nigdy nie marzyłam. To, że moje życie się zmieniło, było moją świadomą docyzją. To, że do niektórych ludzi nie dzwonie co 2 dni, zawdzięczają oni to sobie swoim własnym postępowaniem. Tak naprawdę, są zbyt dużymi egoistami by zrozumieć pewne rzeczy, a jacy są fałszywi ??? no comments....


2009-06-19 12:04:13 skomentuj (1)